![]() |
| https://www.freepik.com/ |
Wednesday, August 30, 2023
UFO
Tuesday, August 29, 2023
Kolejny sen... i znowu woda.
Nie wiem co z tymi snami się dzieje. Dawno nie miałam tak, żeby każdej nocy mieć bardzo intensywne/prawdziwe sny, które pamiętam długo po przebudzeniu.
Trzy, a może cztery noce temu śniło mi się, że jestem w jakimś tłumie ludzi, to chyba była jakaś granica, ale miejsce wydaje mi się nie miało znaczenia. Ci ludzi byli chyba imigrantami czy uchodźcami oczekującymi na wpuszczenie na teren jakiegoś kraju albo regionu. Ja im pomagałam w jakiś sposób, byłam wolontariuszką ale nie mam pojęcia co dokładnie robiłam. Po prostu byłam, udzielałam informacji. Pamiętam, że obróciłam się w prawo i zobaczyłam powoli płynącą wodę, coś jak rzeka, ale nie widziałam (albo nie zauważyłam) nic dookoła, może dlatego, że mój wzrok spoczął na tym co pływało w wodzie. Ludzkie zwłoki, zwrócone twarzą do dołu, ubrane w kurtkę i spodnie w jakimś szarawo-czarnym kolorze. Kompletnie nic rzucającego się w oczy, nic charakterystycznego co mogłabym przypisać do kogokolwiek z moich znajomych. Jakby to była zupełnie obca mi osoba. Woda też była zupełnie neutralna, jakby była tylko nośnikiem informacji - nie miała brudnego koloru jak wtedy przy śnie o powodzi, czy czarnego jak w tym śnie o huraganie. Płynęła wolno, leniwie, jak w spokojnej rzecze. Następnie z tego co pamiętam, spojrzałam na swoją dłoń (prawą) i ktoś mi podał kartkę niby znalezioną przy topielcu. Był to fragment listu od mojej byłej przyjaciółki, w którym wściekła skarżyła się na swojego męża. Pisała, że teraz gdy mogłaby już podróżować po całym świecie, nadal nie może nigdzie jeździć, bo jej mąż nie ma dla niej czasu. Gdy tylko przeczytałam wiadomość, sen się urwał.
Nie rozumiem tego snu. Nie łączy mnie z tą osobą kompletnie nic, ja mam swoje życie, ona swoje. Ostatni raz gdy o niej pomyślałam było to wtedy gdy poprosiłam swoich Opiekunów o ewentualne uzdrowienie jej, jeśli tego by potrzebowała. Czyżby to była jej energia, która próbuje w jakiś sposób nawiązać kontakt? Gdy tylko o tym pomyślę, czuję delikatny lęk - co ona tym razem kombinuje? Jak tym razem chce mnie skrzywdzić? Po co? Gdyby potrzebowała pomocy... nie wiem... możliwe, że bym jej pomogła... po raz kolejny. Bo taka niestety jestem.
Thursday, August 24, 2023
Sesja na piesku.
Reiki można robić nie tylko na ludziach, można robić na zwierzętach, na przedmiotach, na uczuciach, na planecie... na czymkolwiek się chce.
Ostatnio dużo sesji mam na zwierzętach: psach, koniach, wężach... Jakieś 2-3 tygodnie temu robiłam sesję na psie koleżanki. Piesek dużo siusiał, antybiotyki nie pomagały, krwawił przy oddawaniu moczu, nie chciał pic wody. Stan tego psiaka pogarszał się z dnia na dzień, a właścicielka była kompletnie bezradna. Zrobiłam sesję i w jej trakcie zauważyłam, że piesek nie ma zapalenia pęcherza jak myślał weterynarz, ale kamienie w nerkach, to wyglądało jak piasek. W pierwszym dniu po sesji stan pieska była nadal taki sam, ale już 24 godziny później piesek wysiusiał swój pierwszy kamień, który wyglądał jak ... piasek. Przez kolejne kilka dni stan pieska się poprawiał z każdym wysikanym kamieniem. W między czasie nauczyłam właścicielkę podstaw Reiki i dalsze sesje robiła już zupełnie samodzielnie z ogromnym sukcesem. Dzisiaj piesek jest już kompletnie zdrowy, a właścicielka kontynuuje naukę Reiki i ku mojej wielkiej radości idzie jej to bez żadnych problemów.
Sen...
W tym poście nie umieszczę zdjęcia bo musiałoby być bardzo drastyczne. Kilka dni temu przyśniła mi się moja praca. Byłam w spa i po mojej prawej stronie zauważyłam drzwi do dodatkowego pomieszczenia, którego w rzeczywistości nie ma. Miałam świadomość, że było rano, przyszłam przygotować wszystko do otwarcia. W budynku były już Nancy i Beth, właścicielki. Jak już wszystko było gotowe, zauważyłam te dodatkowe drzwi po prawej stronie, w miejscu gdzie mamy show-room z instrumentami. Otworzyłam je, a tam było maluteńkie, ciemne pomieszczenie wielkości schowka na szczotki, w którym mieścił się tylko materac. W momencie otwarcia drzwi, z tego materaca wstała moja była przyjaciółka. Nie wyglądała najlepiej, była zmęczona, wyglądała jakby długo chorowała. Gdy wstała, na materacu zobaczyłam olbrzymie plamy krwi, widać było, że niektóre z nich próbowała czyścić, ale to spowodowało tylko powiększenie się tych plam. Momentalnie wiedziałam też, że są to plamy z powodu cyklu miesięcznego.
Dlaczego o tym piszę? Bo po tym wszystkim co ostatnio przeszłam, zaczęłam dużo większą uwagę przywiązywać do interpretacji snów. Ten sen był bardzo "żywy", miał bardzo dużo szczegółów. Zaczęłam szukać w książkach co to mogło oznaczać. Trochę czasu mi to zajęło, ale znalazłam odpowiedź. Gdy we śnie widzicie plamy krwi, albo że ktoś krwawi z części intymnych oznacza to, że ta osoba w rzeczywistości jest w stanie bardzo silnego wyczerpania psychicznego albo fizycznego.
Jedyne co mogłam zrobić w takiej sytuacji, to poprosić moich Aniołów Stróży o uzdrowienie jej. Swoją drogą interesujące jest jak ogromny wpływ na nas ma druga istota ludzka. Przez te prawie 1.5 roku gdy odnowiłyśmy przyjaźń, nie pamiętałam żadnego snu po przebudzeniu. Zapytałam moich Przewodników co to oznacza, powiedzieli, że musieli ograniczyć ilośc snów przepowiadających, bo za dużo rzeczy opowiadałam mojej "przyjaciółce". Ona jest... Z tego powodu, na okres naszej "przyjaźni", moje sny przepowiadające zostały zredukowane do niezbędnego minimum. Bo moja chęć pomocy jej, nie pomagała w jej rozwoju.
Kilka osób czytających tego bloga zapytało mnie czy żałuję tego 1.5 roku. Nie. Nie żałuję, bo była to też moja lekcja, bardzo bolesna, ale w końcu ją odrobiłam. I teraz gdy tamta przyjaźń jest już przeszłością, moje przepowiadające sny wróciły, dużo bardziej szczegółowe, dużo częstsze - praktycznie codzienne.
Lisa - pierwsza kobieta w Air Force
Po długiej przerwie i za namową mojej niezastąpionej motywatorki Anetki Karwowski wracam do spisywania moich doświadczeń z odkrywaniem poprz...
-
W poprzednim poście napisałam o wiadomości tekstowej, którą dostałam od mojej Przyjaciółki. Na kilka sekund przed otrzymaniem tej wiadomości...
-
W tym poście nie umieszczę zdjęcia bo musiałoby być bardzo drastyczne. Kilka dni temu przyśniła mi się moja praca. Byłam w spa i po mojej pr...
-
foto Sebastian Aari Voortman Wczoraj wróciła do mnie moja stała klientka Pam. Jeszcze kilka tygodni temu Pam miała problemy z szyją i biodr...


