Monday, April 20, 2026

Lisa - pierwsza kobieta w Air Force

Po długiej przerwie i za namową mojej niezastąpionej motywatorki Anetki Karwowski wracam do spisywania moich doświadczeń z odkrywaniem poprzednich żyć moich klientów.
Jakiś czas temu odeszłam ze spa, w którym pracowałam od prawie 4 lat. Od ponad 1.5 roku pracuję w klinice medycznej, gdzie klienci zainteresowani sprawami duchowymi nie zdarzają się często. Ja nadal widzę ich poprzednie życia, jednak prawie nigdy się tymi informacjami z nimi nie dzielę.   
Dzisiaj jednak było inaczej… Jak zwykle rozpoczęłam sesję od przyłożenia dłoni do głowy mojej regularnej pacjentki i nagle znalazłam się w jakimś hangarze wojskowym, w którym stały samoloty typu "bomber" (bombowce). Zajęło mi kilkanaście sekund, żeby zorientować się co się dzieje. W odległości jakichś 10 metrów ode mnie zauważyłam kobietę, młodą, może dwudziestoletnią. Zauważyła mnie i zaczęła do mnie machać, jakby chciała się przywitać. Cały obraz to były kolory takiej zielonkawej sepii. Widziałam ją uśmiechniętą, przeogromnie szczęśliwą, a za jej plecami ogromny samolot typu B-52. Ja nie znam się na samolotach, ale ktoś z Przewodników powiedział, że to jest B-52 i zaczął mi objaśniać, na co mam zwrócić uwagę, żeby ten samolot dobrze opisać, bo to podobno ważne. Ten samolot miał takie charakterystyczne okna jakby w kratkę. I ta dziewczyna, rozradowana do granic możliwości, była ubrana w kombinezon pilota wojskowego. Spojrzałam na nią ponownie… Ona wyglądała dokładnie jak moja klientka. Przewodnicy powiedzieli, że Lisa musi się o tym dowiedzieć "bo już jest czas". Powiedzieli też, że jeśli ja jej tego nie powiem, to oni spowodują, że Lisa zacznie temat. Była również informacja, że ona została ostrzelana w swoim samolocie w trakcie ataku na Pearl Harbor, ale przeżyła. Ważną informacją, mającą pomóc w jej identyfikacji, było, że pochodziła z wschodniej części Stanów Zjednoczonych, ale mieszkała na Hawajach.Wyskoczyłam z tej sceny, bo musiałam zmienić ułożenie pacjentki. Wzięłam głęboki wdech i powiedziałam: „Czy mogę Cię o coś zapytać? Czy Ty wierzysz w reinkarnację?"
Col
Lisa powiedziała: „Bardzo kocham wszystko, co ma związek z duchowością."
Zadałam kolejne pytanie: "Czy ty lubisz samoloty? Albo może ich nienawidzisz… Czy masz silne emocje w stosunku do samolotów?"
Zamurowało ją. Wzięła głęboki wdech i powiedziała: „Kocham samoloty i wszystko, co się z nimi wiąże. Kiedy byłam dzieckiem, to moim marzeniem było wziąć lekcje pilotażu. Teraz… nie uwierzysz… mój syn jest pilotem samolotów pasażerskich…"
Pokrótce opowiedziałam jej, co widziałam, a ona zaczęła się trząść, jakby miała drgawki. Powiedziałam jej, że była wtedy wielką patriotką, chciała latać na bombowcach dla swojego kraju. Lisa powiedziała, że od dziecka była strasznie patriotyczna i nie rozumiała, dlaczego. Podałam jej jeszcze kilka detali i powiedziałam, że przewodnicy mówią, że z tego, co jej podałam, będzie w stanie odnaleźć siebie na kartach historii… 
Cornelia Clark Fort - druga z lewej
Gdy wróciłam do domu, zaczęłam przeszukiwać internet… I znalazłam Lisę… Wtedy nazywała się Cornelia Clark Fort. Urodziła się w prominentnej rodzinie w Tennessee. 7 grudnia 1941 roku była członkinią WAFS (Women Auxiliary Ferrying Squadron) gdy Japończycy zaatakowali Pearl Harbor.
 Jakiś czas temu odeszłam ze spa, w którym pracowałam od prawie 4 lat. Od ponad 1.5 roku pracuję w klinice medycznej, gdzie klienci zainteresowani sprawami duchowymi nie zdarzają się często. Ja nadal widzę ich poprzednie życia, jednak prawie nigdy się tymi informacjami z nimi nie dzielę.

 

Lisa - pierwsza kobieta w Air Force

Po długiej przerwie i za namową mojej niezastąpionej motywatorki Anetki Karwowski wracam do spisywania moich doświadczeń z odkrywaniem poprz...